pawelgras blog

Twój nowy blog

Kolejny sejmowy tydzień na szczęście dobiega końca. Przed południem głosowania. Ilekroć zdarzają się one w tzw. czasie antenowym można iść o zakład że z trybuny będzie się produkował kolega Giertych i Andrzej Leper. Tak było i tym razem. Powód właściwie jest nieważny, grunt, że pojawia się okazja by zabłysnąć w telewizji chociaż na pare chwil. Na szczęście przed nami kilka dni w których bedziecie mogli odpocząć od widoku kłócących się polityków.

Od początku uruchomienia tego bloga, nie podziękowałem jeszcze moim współpracownikom – pomysłodawcom projektu, którzy całą sprawę wymyślili i wykonali ogromną robotę wodując nasz blogowy statek na szerokie wody.
Dzięki serdeczne więc dla Ewy i Łukasza, a także dla Pawła, który oprawił mnie w tym wszystkim graficznie.

Ponieważ napisały o tym wszystkie gazety, więc niestety to już żadna tajemnica, że przemieszczam się dzisiaj do Iraku. Mam zamiar odwiedzić naszych żołnierzy we wszystkich bazach, bo jak dotąd wszelkie oficjalne delegacje docierają tylko do Camp Babilon.Mam nadzieję, że jakoś stamtąd będę mógł się z wami dzielić moimi spostrzeżeniami. Mam również nadzieję, że zobaczymy się znowu w Polsce za kilka dni. Proszę tych którzy mi dobrze życzą, żeby za mnie trzymali kciuki, tak jak ja trzymam codziennie za naszych chłopaków na pustyni. A tych którzy mnie nie lubią serdecznie pozdrawiam.
Pozdrwoienia dla koleżanek i kolegów z klubu PO, którzy w tym czasie będą się męczyć na wyjazdowym posiedzeniu klubu, przygotowując strategię do wyborów europejskich i ofertę programową Platformy na przyszłość. Szkoda,że nie mogę być z wami, ale wojskowy tranport, którym przemieszczam się do Iraku nie mógł czekać do przyszłego tygodnia.

wczoraj niestety nie zdążyłem przed dwuna`stą wejść do blogu. Głosowania w sejmie, które zaczęły sie o 20 trwały do północy. Wczesniej miałem bardzo interesujące spotaknia z przedsiębiorcami sektora zbrojeniowego, walczącymi o dostawy do Iraku. próbuje jakoś na swój i Państwa użytek rozwikłać jakoś problem nieszczęsnego przetargu na dostawę sprzętu dla irackiej armii, ale zamiast odpowiedzi pojawia sie coraz więcej znaków zapytania i obraz bynajmniej się nie rozjaśnia.
Dzięki serdeczne za wszystkie komentarze i wpisy!!! nie na wszystkie maile udaje mi sie odpowiedzieć. Mam troche klopotow z konfiguracją poczty, ponieważ wchodzę na bloga z różnych komputerów. Proszę więc o wybaczenie wszystkich tych, którym nie mogłem odpowiedzieć osobiście.

Ani się obejrzałem a tu już prawie 22.
Od rana dwa bardzo interesujące spotkania w Ministerstwi Obrony Narodowej i Ośrodku Studiow Wschodnich, poświęcone sytuacji w Iraku. Wszyscy pod bardzo mocnym wrażeniem serii wczorajszych zamachów z setkami zabitych i rannych. Niestety niewiele wskazuje, że sytuacja szybko się w tym kraju unormuje. Dopiero teraz widać jak bardzo niebezpiecznym obszarem przyszło nam administrować.

Posiedzenie Komisji Obrony poświęcone przyszłości Wojskowej Agencji Mieszkaniowej przerwane, żeby dać rządowi czas na uzgodnienie stanowiska między resortami.

W przyjemniejszej części dnia, spotkanie z byłymi oficerami GROMU, również poświęcone konsultacjom w sprawie sytuacji w Iraku.

Jak zwykle ogromna ilość poczty od ludzi poruszonych akcją „Życie za 500 zł”, przejawia się ogromny strach przed reformami Hausnera i obawa, że rząd nie ma żadnego innego pomysłu jak tylko sięganie do kieszeni najuboższych. Ogromne rozczarowanie, zwłaszcza w listach tych którzy dwa lata temu głosowali właśnie na SLD.

Potężnie się zirytowałem słysząc rano w radiu, że koreański koncern samochodowy zainwestuje ponad miliard Euro nie w Polsce, a na Słowacji.

Stracilismy szanse na co najmniej 4 tysiące nowych miejsc pracy i dalsze spore inwestycje…

Dlaczego?

Bo na Słowacji są niższe podatki.

Bo na Słowacji są mniejsze koszty pracy (podatki i składki jakie muszą odprowadzać pracodawcy).

Bo na Słowacji są lepsze drogi i infrastruktura.

A u nas?

Rząd odrzuca propozycje Platformy podatku liniowego w wysokości 15% i proponuje kolejne podwyżki podatków.

Minister Pol dalej pozoruje, że buduje drogi i mysli jak tu znów sięgąć do kieszeni podatników…

I co? Znów nas – Polaków okiwano?

Nie. Sami się okiwaliśmy.

Podziękowania wysyłajmy na adres:Leszek.Miller@kprm.gov.pl

A Słowacy konsekwentnie od paru lat realizują program niskich podatków, cięć kosztów biurokracji, obniżania deficytu i porządkowania finansów publicznych.

Właśnie z takim programem szliśmy do wyborów w 2001 roku i konsekwentnie głosimy go nadal.

Doświadczenie 11 lat rządów Margatet Thatcher i 8 lat Ronalda Reagana, doświadczenie Irlandi i Hiszpanii to są twarde fakty.

Podwyższaniem podatków w imię fałszywie rozumianej sprawiedliwości i dodrukowywaniem pieniędzy a’la Lepper niczego się nie osiągnie.

Można sprawdzić- wystaczy wycieczka na Białoruś.

W niedzielę, po emisji Uwagi w TVN wróciłem do Małopolski. Przed południem miałem parę spotkań w okręgu wyborczym.

Po południu znów wróciłem do Warszawy, na wieczorne posiedzenie Klubu Parlamentarnego PO w Sejmie, które przeciagnęło się do późnej nocy.

Dyskutowaliśmy o rządowym planie reformy finansów utrwalonym powszechnej świadomości jako „Plan Hausnera”.

Platforma odmówiła poparcia dla planu. Naszym zdaniem jest on stanowczo za mało odważny, chwilami wręcz pozorny.

Zyta Gilowska słusznie nazwała go „wehikułem marketingowym SLD„.

z1940604G.jpgKonferencja prasowa liderów PO
Fot. Sławomir Kamiński / AG za Gazetą Wyborczą

W obliczu bezrobocia które przekroczyło w styczniu 20,6%, złotówki która osiąga najnizsze w historii notowania oraz wzrastającego w niebywałym tempie długu publicznego nie można się zadowolić tak płytkimi propozycjami.

Oburzajace jest to, że SLD zaczyna od kolejnych podwyżek podatków oszczędności na najsłabszych grupach nie siegając po propoycje zgłoszone przez Platformę- by oszczędności zacząć od cięcia kosztów władzy i administracji.

Dlaczego każą podatnikom płacić za administrację która jest przeważnie dla obywatela arogancka i szkodliwa?

To chyba wręcz oczywiste, że musielismy powiedzieć NIE dla propozycji rządu i SLD.

Na uwagę zasługuje parę ustaw, które już wpłynęły do sejmu, m.in. ustawa o Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, która porządkuje zarządzanie emeryturami i innymi świadczeniami dla rolników popdporządkując KRUS Ministrowi Finansów.

Posiedzenie Klubu bardzo ciekawe, zakończyło sie późno w nocy. Budujące głosy Jana Rokity, Zyty Gilowskiej i Donalda Tuska. Duża świadomość odpowiedzialności za przyszłość.

Dziękuję za wszystkie głosy.

Ogromna większość z nich dotyczy akcji Super Expressu w jakiej uczestniczyłem razem z Pawłem Poncyliuszem.

wykrzyknik_50.gif

Doskonale rozumiem rozgoryczenie bardzo wielu ludzi. Wiem, że niektórzy i nie jest to mała grupa, muszą przeżyc miesiac za mniej niż 500 zl. W dodatku muszą się zaopatrzyc w cieplą odziez, buty na zimę.

Sytuacji ponad 3 milionow bezrobotnych i dalszych wielu milionow zyjacych poniżej minimum socjalnego nie da się poprawic z dnia na dzień.

Gdybym byl populista, chcacym sie przypodobac za wszelka cene – mowilbym jak Lepper – wystaczy dodrukowac pieniedzy i wszystkim bedzie sie zylo OK.

Ale wbrew temu, co czesc Panstwa mi zarzuca, populistą szukającym łatwego poklasku nie jestem.

Jest mi po ludzku przykro, gdy częśc z Państwa odbiera mi prawo do szlachetnych intencji.

Czemu nie macie Państwo pretensji do pozostałych 458 posłów, że nawet nie sporóbowali żyć za 500 zł a mieszacie z błotem tych, którzy się odważyli?

Żeby Polakom żylo sie lepiej nie wystaczą ekonomiczne zaklęcia.

Potrzebne są radykalne zmiany.

Żeby tworzyć nowe miejsca pracy, zatrudnianie nowych pracowników musi się pracodawcy opłacać – dlatego podatki i składki muszą być niższe .

Musi być mniej biurokracji. Platforma Obywatelska, którą reprezentuję przedstawiła rządowi pakiet propozycji- jak zaoszczędzić pieniądze na biurokracji i przekazać je tam gdzie naprawdę są potrzebne.

Za chwilę zaczynam następne spotkanie, więc kończę notkę. Ale to są ważne sprawy, do których będę powracał w dalszych wpisach, byśmy mogli to razem z Państwem przedyskutować.

Niedziela

5 komentarzy

Wczoraj zjazd regionalny małopolskich Młodych Demokratów w Krakowie.

Dzis- podróz z zaśnieżonej małopolski do Warszawy. Za godzinę jadę do Auchan w Wola Parku, skąd o 19:40 TVN bedzie transmitował dzisiejszy program „Uwaga” posumowujacy akcję „Przeżyć za 500 zł”.

Z 500 złotych zostało mi kilkadziesiąt groszy. W poprzednim tygodniu musiałem pożyczyć 50 zł na dentystę.

Na początku stycznia Super Express napisał o słowackiej posłance Annie Zaborskiej , która postanowiła przez miesiąc żyć za minimum socjalne.

Postanowiłem się więc zgłosić do zainicjowanej przez Super Express akcji „Przeżyć za 500 zł”. Właśnie tyle zostaje w kieszeni z 780 złotych minimum socjalnego po odliczeniu czynszu i innych opłat.

Do akcji zgłosił się także Paweł Poncyliusz – warszawski poseł PiS.

dw500.jpg

Okazało sie że z 460 posłów tylko nas dwóch postanowiło na własnej skórze przekonać się jak to jest, gdy na przeżycie miesiąca ma się 500 zł.

Dla parlamentarzysty zajmującego się od lat problematyka obronności i bezpieczeństwa państwa, była to okazja do przyjrzenia się ogromnej ilości problemów, których istnienia wielu z nas często sobie nie uświadamia, albo o których zbyt szybko zapomina. Na pewno zmieniło się moje spojrzenie na świat, zwiększyła wrażliwość i wyczulenie na to, co mnie otacza.

Dziś jest ostatni dzień akcji.

Otrzymałem w czasie tego miesiąca dziesiątki listów, maili, telefonów z całej Polski, odbyłem ogromną ilość rozmów z ludźmi spotykanymi na ulicy, w sklepach i na bazarach. Otrzymałem potężna dawkę wiedzy o tym jak ciężko żyje się tym, których media nazywają eufemistycznie „ofiarami transformacji ustrojowej”.

Razem z Pawłem Poncyliuszem, staliśmy się dla tych ludzi swoistą ścianą płaczu, przy której odreagowywali swoją gorycz, ból i smutek.

Poznałem wiele osobistych tragedii, ale też wiele niezwykle godnych i ofiarnych postaw wiele gotowości do tego, aby pomimo swojej ciężkiej sytuacji służyć i pomagać innym. To dla mnie ogromne przeżycie i jestem wdzięczny za ogrom życzliwości i sympatii, jakich doświadczałem od przypadkowo napotkanych osób.

Najbardziej bolesne jest to, w jak cyniczny sposób ci ludzie zostali oszukani w czasie ostatniej przedwyborczej kampanii, jak rozpalono ich nadzieję „gruszkami na wierzbie” a potem skonfrontowano z rzeczywistością rozkładu służby zdrowia, braku pomysłów na walkę z bezrobociem, afer, złodziejstwa i korupcji.


  • RSS