I wszystko znowu jest tak jak w starym nudnym serialu. Kolejny tydzień zaczyna się od ujawnienia kolejnego „agenta” – tym razem padło na Borowskiego, ze trzy dni będzie o tym znowu we wszystkich mediach, do momentu jak nie pojawi sie kolejny przeciek z kolejnym jeszcze bardziej nośnym nazwiskiem.
Może by tak ktoś się zainteresował przyszłością, może by ktoś zapytał jak idzie budowanie nowych służb wojskowych na gruzach WSI, może ktoś się zapyta jak nowi szefowie służb wojskowych przygotowują podległych sobie ludzi do służby w np. w Afganistanie. Ale zrobienie materiału na ten temat wymaga więcej pracy niż przepisanie „kwitów” wyniesionych przez życzliwego z jakiegoś archiwum. Jedno jest pewne – oficerowie mało zaprzyjaźnonych z naszym krajem służb zapijają się z radości koniakiem widząc co tu sie wyrabia.
ps.
Bardzo mi sie nie podobają komentarze Jana Rokity pod adresem kolegów z PO, zwłaszcza szefostwa – mało to eleganckie i mało konserwatywne