Jako, że nie miałem wcześniej dostępu do komputera, dopiero dzisiaj życzę Wam wszystkim pełnych radości, zdrowia i miłości Swiąt Bożego Narodzenia.
Wszystko stoi na głowie, na wigilijnym spacerze w Kętach oglądałem kwiatki na łące i strusie na fermie na Czajkach. W Boże Narodzenie w Alwerni minąłem człowieka, który wyprowadził na spacer wielbłąda, tylko śniegu ani na lekarstwo. Mimo to, w Kętach było pięknie jak zawsze w Święta. To już moja 42 wigilia u mamy, n ie pamiętam, czy któraś była równie ciepła jak ta ostatnia.