Skoro Zyta Gilowska wróciła do polityki, to ja w takim razie wracam do bloga, bo chyba z dnia na dzień, będzie robiło się coraz ciekawiej.
Wszystkim przyjaciołomi nieprzyjaciołom, życzę przy tej okazji radości i spokoju w Nowym Roku, oraz tego, zebyście byli jak najmniej zażenowani politykami – niezależnie od partyjnej przynależności.
Wiadomość o Pani profesor Gilowskiej dotarła no posłów PO w trakcie wizyty klubu w Krakowie. SZukam ospowiedzi na pytanie, co tak naprawde, jaki plan kryje się za tą decyzją. Nie sądzę, że nagle PIS postanowił zrealizować gospodarczy program platformy, którego współautorem była Zyta, a którego efektem, miały być przecież według PISu puste lodówki i domowe apteczki. Większość komentatorów ocenia ten fakt, jako kolejny krok w stronę przyspieszonych wyborów. Niezwykle ciekawie zapowiada się przyszły tydzień i debata budżetowa. Zyta Gilowska – broniąca budżetu Marka Belki z autopoprawką pani Lubińskiej – koniec świata.
Platforma przygotowuje się do wewnętrznych wyborów, miałem w związku z tym ciekawe spotkania ze strukturami PO w Kielcach i Sandomierzu. Wczoraj spóźnione opłatkowe spotkanie Małopolskiej PO, miło spotkać znajomych z najdalszych zakątków regionu. Dziś może wybiorę się do kina, jest coś godnego obejrzenia?